piątek, 16 lutego 2018

Historie kryminalne. Wiek XIX - Piotr Ryttel, Karol Ryttel

   Historia XIX wieku skąpana jest we krwi ofiar makabrycznych zbrodni. Mordercy, sadyści, szaleńcy i psychopaci od zawsze żyli pomiędzy zwykłymi ludźmi, często nieświadomymi zagrożenia, jakie mogą spotkać na swojej drodze. Nie inaczej było na ziemiach polskich pod zaborami, o czym przeczytać można w książce „Historie kryminalne. Wiek XIX”, która jest interesującym obrazem ówczesnego społeczeństwa, przestępczego środowiska oraz systemu prawnego, który był bardzo surowy wobec sprawców przestępstw. Jednak gdy ofiara stawała oko w oko ze swoim oprawcą, sprawiedliwość nie zawsze była ślepa…


   XIX wiek odmienił oblicze świata. Wielkie zmiany nastąpiły w każdej dziedzinie życia. Rewolucja przemysłowa, wielkie wynalazki, rozwój nauki i medycyny – to wszystko dokonało się na niespotykana wcześniej skalę. I tylko jedna rzecz się nie zmieniła. Na świecie wciąż dochodziło do okrutnych zbrodni. Wszelkiej maści kryminaliści i zwyrodnialcy siali trwogę w sercach i umysłach zwykłych ludzi. Niektórzy przeszli nawet do legendy…

Kodeks Kar Głównych i Poprawczych
obowiązywał na terenie Królestwa Polskiego
w skróconej wersji (1221 artykułów)
od 1847 do 1876 roku.
   Londyn miał swojego Kubę Rozpruwacza, który nigdy nie został schwytany. Amerykańska „dziewczyna z siekierą” stała się bohaterką dziecięcych wierszyków. Rumunka Vera Renczi w swoim domu przechowywała 35 trumien ze zwłokami swoich kochanków, a pochodząca z Norwegii Belle Gunness zwabiła do swojego domu 28 mężczyzn, których z zimna krwią zabiła. I tak można jeszcze długo wymieniać.

   Ludzie zdolni do okropnych czynów czaili się wszędzie. Na ziemiach polskich również. I to nic, że nie było Polski na mapie XIX-wiecznego świata. Na mapie historii kryminalnych nasi rodacy byli bardzo wyraziści. I choć ich przypadki są dziś szerzej nieznane, to w niczym nie ustępowali swoim słynnym konkurentom.

    Piotr Ryttel i Karol Ryttel to duet autorów, którzy postanowili zebrać razem wszelkie kryminalne historie z ziem polskich. Przeczesali archiwa sądowe i przekartkowali cały ogrom rubryk kryminalnych, które w ówczesnej prasie cieszyły się wielką popularnością. Efektem ich pracy jest pierwsza część książki „Historie kryminalne. Wiek XIX”, która ukazała się na naszym rynku wydawniczym nakładem wydawnictwa Psychoskok.

    Autorzy, bazując na źródłach historycznych, pozwalają nam wkroczyć w przestępczy półświatek. Reporterska forma narracji nie pozwala oderwać się od lektury. Za XIX-wiecznymi zbrodniami kryją się różnorodne motywy. Opisywani w książce przestępcy przemówią – a do powiedzenia mają sporo…

    Na 230 stronach znalazło się miejsce na 82 historie kryminalne. Jak łatwo zauważyć, nie są to rozwlekle opisane wydarzenia. Nie ma tu miejsca na długie i nudne opisy. Wszystkie opisane przypadki są podane czytelnikom w sposób możliwie najkrótszy, ale równocześnie bardzo ciekawy. Zupełnie tak, jakbyśmy przenieśli się do minionej epoki i mieli możliwość zajrzenia w rubryki kryminalne najpoczytniejszych gazet. Czasami przy imionach oskarżonych pojawiają się inicjały – tak, jakby ich procesy jeszcze trwały. Innym razem zbrodniarzy poznamy z pełnym nazwiskiem.

Ulice XIX-wiecznego miasta nie należały do bezpiecznych.
Za każdym rogiem czaili się złodzieje, oszuści, naciągacze
Na fotografii Stary Rynek w Łodzi z przełomu XIX i XX wieku.
   Co ludzi od wieków ciągnie do zbrodni? Żądza bogactwa, frustracje, wewnętrzne głosy? Czy człowiek popełniający zbrodnię stawia się ponad prawem ludzkim i boskim, czy wykonuje moralny imperatyw, czy też jest ślepym narzędziem zdegenerowanego umysłu? Na to pytanie próbują odpowiedzieć wspólnie Piotr i Karol Ryttel. A przykładów mają pod dostatkiem. Będzie zatem matka, która dla ratowania własnej skóry zabija trzech swoich synów. Zdradzany mąż, który nie potrafi popełnić samobójstwa, decyduje się więc pozbawić życia swoją wiarołomną żonę. Brat zabijający swoją małą siostrzyczkę tylko dlatego, że płakała za głośno. Znalazło się miejsce nawet dla góralskich zbójników, którzy nie odbierali bogatym, by dawać biednym – rabowali, by sami mogli mieć więcej.

   Każdy rozdział poświęcony został osobnej sprawie, jakże innej od pozostałych. I nie ma chyba przestępstwa, którego w książce „Historie kryminalne. Wiek XIX” by zabrakło. Pedofilia, dzieciobójstwa, zbrodnie z miłości i nienawiści, samookaleczenia, oszustwa, kradzieże, rozboje, napady, włamania. I można tak wymieniać bez końca. Zarówno ofiarami, jak i oprawcami są tutaj przedstawiciele wszystkich warstw społecznych i narodowości. Żydzi, Cyganie, Niemcy lub Rosjanie – każdy mógł życie stracić, ale i odebrać. I choć większość historii dotyczy Polaków i rozgrywa się na ziemiach Polski pod zaborami, to czasami przeniesiemy się na krótką chwilę do innych regionów Europy – do Rosji, Austrii, czy Francji – co tylko dodaje temu zbiorowi kryminalnych spraw dodatkowego smaczku.

W XIX-wiecznej prasie chętnie zamieszczona ilustracje przedstawiające
miejsca zbrodni. Na zdjęciu rysunek przedstawiający ofiarę
londyńskiego nieuchwytnego mordercy - Kuby Rozpruwacza.
   Książka uświadomi czytelnikom przykrą prawdę. Ludzie zdolni do przestępczych czynów zawsze byli, są i będą wśród nas. Poznając treści kronik sądowych, zrozumiemy, że wiek XIX wcale nie się nie różnił pod tym względem od wcześniejszych epok. Może nie był bardziej krwawy i mroczny, ale rozwój prasy na świecie pozwolił na informowanie opinii publicznej o popełnianych zbrodniach niemal natychmiast po ich odkryciu. Czasami nawet w sposób zbyt dosłowny i otwarty.

   Opracowanie nie zawiera bibliografii, a autorzy, poza kilkoma przypadkami, nie podali źródeł, z których korzystali. Można jednak stwierdzić z całą pewnością, że Panowie doskonale zaznajomili się z XIX-wieczną prasą. Wiele czasu spędzili także w archiwach, przeglądając zniszczone przez czas, pożółkłe i zdekompletowane akta sprzed ponad 100 lat. Ich ciężka praca zaowocowała powstaniem zbioru kryminalnych historii, o których większość z nas nigdy nie słyszała. Dlatego warto jest sięgnąć po książkę „Historie kryminalne. Wiek XIX”, choćby dlatego, aby przekonać się, że zbrodnia i występek szerzył się na każdym kroku, za każdym rogiem, w każdej miejscowości.

   Zaletą tej pozycji jest także to, że autorzy nie próbują nikogo oceniać, pouczać, moralizować. Nie ma miejsca na narracyjne próby wytłumaczenia motywów działania przestępców i przestępczyń. Nie ma piętnowania niecnych uczynków. Smaczku całej książce dodaje również obecność na jej stronach tak słynnych osób jak Jan Matejko i Stanisław Staszic. Byli ofiarami? A może to oni dopuścili się przestępstw kryminalnych? Tego nie zdradzimy – odpowiedź na te pytania poznacie w trakcie „lektury z dreszczykiem”. A potem nie pozostanie Wam nic innego, jak tylko z niecierpliwością czekać na kolejną część kryminalnych opowieści…

Piotr Ryttel, Karol Ryttel 
„Historie kryminalne. Wiek XIX”
ISBN: 978-83-8119-049-7
Liczba stron: 230
Okładka: Miękka
Wymiary: 148 x 210 mm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz