Gdy rzymskie legiony podbijały Galię, tylko jeden człowiek zdołał zjednoczyć zwaśnionych Celtów i poprowadzić ich do wspólnej walki z wrogiem. Wercyngetoryks, syn króla Arwernów, stanął na czele galijskiego powstania przeciwko Rzymowi. U jego boku walczyło ponad ćwierć miliona wojowników ze skłóconych i wrogich sobie celtyckich plemion. Jego imię przeszło do legendy, choć imieniem wcale nie było. Stał się bohaterem Francji i symbolem ich narodowej dumy, choć on sam z Francją niewiele miał wspólnego…
Wercyngetoryks stanął do walki przeciwko Juliuszowi Cezarowi, jednemu z największych wodzów starożytnego świata. Był okrutny zarówno dla swoich wrogów, jak i współtowarzyszy. Tych, którzy mu się sprzeciwili okaleczał lub zabijał. Wolał palić miasta niż oddać je wrogowi. Dla zwycięstwa gotowy był poświęcić nawet starców, kobiety i dzieci. Swoją litość okazał tylko raz i szybko pożałował tej decyzji. Mimo porażki stał się symbolem zwycięstwa, a jego majestatyczna kapitulacja wzbudziła współczucie nawet w samych Rzymianach…

