niedziela, 9 lutego 2014

Świat w ruinach - Dunnottar Castle (Szkocja)

   Ruiny zamku Dunnottar, wznoszące się na stromej skale, kilkanaście mil na południe od Aberdeen, to jedne z najbardziej znanych i majestatycznych ruin, jakie możemy zobaczyć na szkockiej ziemi. Zamek otoczony morzem z trzech stron i połączony z lądem tylko jedną, wąską ścieżką, przez długie stulecia pozostawał niezdobytą twierdzą. W jego tajemniczych murach przebywali najwięksi bohaterowie Szkocji, a William Wallace własnie tutaj w przerażający sposób zemścił się na znienawidzonych Anglikach...


"ŚWIAT W RUINACH"
odcinek 2:
DUNNOTTAR CASTLE





   W V wieku północno-wchodnie ziemie Szkocji kontrolowane były przez ludy Piktów, i to prawdopodobnie piktyjskie słowo "Dun" oznaczające "siłę" dało początek nazwie zamku Dunnottar. Nie jest to jednak pewne, gdyż inna hipoteza mówi, że nazwa wywodzi się od gaelickiego zwrotu „Dun Forthe” czyli „Fortu na nizinach”. 

Rekonstrukcja zamku. Tak Dunnottar mógł wyglądać
w czasach swojej największej świetności.
   W tamtym okresie niejaki Ninan, przyszły szkocki święty, podjął się próby chrystianizacji celtyckich pogan. Na wskutek jego starań wybudowano sieć kościołów, stanowiących drogę do rozpowszechnienia się Chrześcijaństwa. Jedna z tych świątyń powstała właśnie na stromym szczycie wulkanicznej skały Dunnottar. Z pewnością był to jedynie niski, drewniany budynek, gdzie przerwy pomiędzy poszczególnymi balami były zalepione gliną lub błotem. Na pobliskiej skale Dinnacairn archeolodzy odnaleźli piktyjskie kamienie, na których wśród celtyckich wzorów i run, znajdowały się charakterystyczne dla Chrześcijan symbole ryby. Dowodzi to, że Dunnottar spełniał bardzo ważną rolę w procesie nawracania pogan. Niedługo potem powstał w tym miejscu również ośrodek władzy świeckiej a około roku 900 (jak mówią angielskie kroniki) w forcie na skale pojawili się wikingowie. Z tamtego okresu nie pozostały żadne ślady. Obecne ruiny zabudowań pochodzą głównie z XVI i XVII wieku. Jedynie niewielki fragmenty murów datuje się na wiek XIV.

Pozostałości po apartamentach w skrzydle północno-wschodnim.

Spiżarnia.
   Najbardziej spektakularna część kompleksu Dunnottar to czteropiętrowa wieża mieszkalno-obronna. Jest jednym z najstarszych zachowanych budynków zamku. Została zbudowana w XIV wieku przez sir Williama Keith'a (ówczesnego właściciela) na planie litery "L" i jest najbardziej typowym przykładem szkockich budowli o charakterze obronnym. Wejście do wieży chronione było przez wielkie i ciężkie drzwi, po których do dziś zachowały się jedynie rygiel i zawiasy. Za drzwiami znajdował się mały przedsionek z alkową, umieszczoną po prawej stronie. Najprawdopodobniej stanowiła ona pokój portiera, który przechowywał tu klucze oraz świece służące do oświetlania schodów schodów na wyższe piętra. Pierwotnie najniższa część wieży służyła jako spiżarnia. Dopiero w późniejszych latach została przebudowana w przestronną kuchnię. Zwiedzającym te miejsce turystom od razu rzuca się w oczy wielkich rozmiarów palenisko z kamiennymi siedzeniami oraz okienko wyposażone w kamienny zlew.

(Powyżej) Dunnottar Castle na rysunku z roku 1693. Rysunek Johna Slezera.
(Poniżej) Widok zamku z XVIII wieku.

   W roku 1297, niedługo po słynnej bitwie na moście Stirling, zamek stał się celem jednego z najbrutalniejszych ataków, jakich dopuścili się szkoccy partyzanci pod dowództwem Williama Wallace'a. Nienawidzący Anglików Wallace kazał zamknąć wszystkich stacjonujących w garnizonie żołnierzy angielskich w niewielkiej, drewnianej kaplicy. Następnie zaryglowano drzwi i podłożono ogień. Wszyscy w środku spłonęli żywcem. Zamek pozostał w rękach Szkotów, aż do śmierci króla Roberta Bruce’a w roku 1329. Niedługo później Szkocja została zaatakowana przez zgłaszającego pretensje do tronu Edwarda Balliola (syna króla Johna Balliola) i wspomagających go Anglików. Tym samym zamek Dunnottar ponownie dostał się w ręce wroga.

Kaplica - widok z zewnątrz.
Wcześniej w miejscu tym stała drewniana, w której William Wallace kazał
 zamknąć i spalić żywcem angielskich żołnierzy.
Kaplica - widok z wewnątrz.

Maria Stuart (1542-1587)
Częsty gość Dunnottar Castle.
   Na początku listopada 1562 roku Dunnottar odwiedziła także królowa Szkotów - Maria Stuart. W kronikach odnotowano wówczas, że młoda królowa była w bardzo złej kondycji psychicznej, gdyż kilka dni wcześniej (28 października) odbyła się egzekucja sir Johna Gordon of Ogilvy, który był synem jej przyrodniego brata. Maria powróciła tutaj we wrześniu 1564 roku. Podczas tej wizyty towarzyszył jej syn James (przyszły król James VI). W lutym 1587 roku podczas pobytu Jamesa VI w Dunnottar jego matka, pozostająca od roku 1568 w niewoli królowa Maria, została ścięta, za zdradę na rozkaz królowej Anglii – Elżbiety I.

   W latach 1716-1718 zamek kilka razy został w znacznym stopniu zniszczony i zaczął popadać w ruinę. Gdy kilka lat później firma York Building Company kupiła Dunnottar, zaczęto wywozić z niego wszystkie zgromadzone tam dobra. Wiele cennych przedmiotów zniknęło na zawsze. Rodzina Keith odzyskała Dunnottar w roku 1727. Pozostał on w jej rękach do roku 1873, jednak nigdy już nie był zamieszkany. Do początku XX wieku Dunnottar pełnił niechlubną funkcję źródła materiału budowlanego dla okolicznych mieszkańców. Dopiero w 1925 roku, jego właścicielka Agnes Beryl Spencer-Churchill (hrabina Cowdray) rozpoczęła prace związane z odbudową obiektu i zabezpieczeniem go przed dalszymi postępującymi zniszczeniami.

   Dziś malowniczość zamku doceniają nie tylko miliony turystów z całego świata, ale i filmowcy. Włoski reżyser Franco Zefirelli w roku 1990 kręcąc „Hamleta” z Melem Gibsonem w roli tytułowej, wykorzystał urokliwe ruiny Dunnottar w części scen swojego filmu.

Dawny cmentarz przy kaplicy.
Dunnottar Castle. Widok z lotu ptaka.
Tunel prowadzący do zamku.
Hall w wieży. Poniżej okna w hallu.
Wystawa w zamku. W gablocie rekonstrukcja obiektów Dunnottar.


Zobacz także:


7 komentarzy:

  1. Fajne.
    Czytałem z ciekawością do momentu pojawienia się błędów ortograficznych.
    Wieżę od wiary różni to co robienie laski od zrobienia łaski (c) prof Bralczyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, w jednym miejscu pojawił się błąd:) Moja wina... Poprawione... Dziękuję za zwrócenie na to uwagi:)

      Usuń
  2. Byłem tam. Robi potężne wrażenie. Nie tyle ruiny w środku ile podejście do zamku. Niewyobrażalne jest dla mnie jak można było zdobyć tak umiejscowioną twierdzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały wpis i świetny blog <33
    Obserwuję i zapraszam do mnie: http://dawidkwiatkowski-opowiadanie.blogspot.com/2014/02/6-rozdzia-chwytaj-dzien-najbardziej-jak.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam tam dwa razy, piekny zamek i okolice. Szkoda, że nie wspomniane jest w artykule o 122 osobach przetrzymywanych i torturowanych przez 9 tygodni na zamku, nie wiem dokładnie za co i czy w jedym czasie, pomieszczenie wydaje się małe na taki ogrom ludzi. Ciekawostką jest również to, że jest tam pomieszczenie gdzie nie jaki z Earl Marischal trzymał lwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamek Dunnotar kryje wiele ponurych tajemnic, a jedną z nich jest bez wątpienia historia uwięzionych tam ludzi, o której piszesz. W ciasnej celi przetrzymywanych było łącznie 167 osób (122 mężczyzn i 45 kobiet), które odmówiły zaakceptowania zwierzchnictwa Kościoła narzuconego przez króla Karola II. W pomieszczeniu brakowało warunków sanitarnych, a porcje jedzenia i wody były bardzo skromne. Uwięzienie trwało od 24 maja do 31 lipca 1685 roku. W więzieniu zmarło 5 osób. Po ponad dwóch miesiącach izolacji, 37 osób zdecydowało się złożyć przysięgę wierności Kościołowi, jednak dzień wcześniej 25 osób uciekło z zamku pod osłoną nocy. 15 z nich zostało schwytanych następnego ranka, tego samego dnia zostali poddani strasznym torturom. 2 osoby podczas tej ucieczki zmarły. Ci, którzy nie złożyli przysięgi, zostali wywiezieni do Indii Zachodnich. W trakcie tego rejsu swój żywot zakończyło 70 osób. Dziś wszystie 167 nazwisk widnieje na tablicy pamiątkowej w Dunnottar.

      Jeśli chodzi o lwa hrabiego (Earla) Marischala, do faktycznie zwierzę miało tam swój kąt, nazywany dzisiaj "Lion's Den" ("Legowisko lwa"). Lew przebywał jednak na zamku bardzo krótko, bowiem jego ryk przeszkadzał żonie Earla i nie pozwalał jej zasnąć. Według jednej z wersji - hrabina własnoręcznie zabiła zwierzę po kolejnej nieprzespanej nocy. Earl Merischal nie dał za wygraną i już wkrótce sprowadził sobie na zamek niedźwiedzia...

      Dziękuję za komentarz i pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Jaka jest cena biletow ?

    OdpowiedzUsuń