czwartek, 5 listopada 2015

Seks. Odwieczny problem Kościoła - Uta Ranke-Heinemann

  Historia Chrześcijaństwa pokazuje, że z punktu widzenia Kościoła katolickiego,  życie erotyczne człowieka, jego seksualność i zmysłowość stanowi, wielkie zagrożenie dla wiary, jako siedlisko grzechu. To hierarchowie kościelni za wszelką cenę próbują decydować co wolno ludziom robić w zaciszu ich sypialni, a czego nie. W książce "Seks. Odwieczny problem Kościoła" Uta Ranke-Heinemann odpowiada na pytania - dlaczego Kościół tak bardzo starał się kontrolować intymne życie swoich wyznawców i z jakiego powodu kobiety zostały uznane za źródło wszelkiej nieczystości...


   Dlaczego Kościół katolicki – od zarania papiestwa po dzień dzisiejszy – tak bardzo skupia się na płciowości człowieka? Niechęć wobec cielesnej rozkoszy i rygorystyczne poglądy na temat seksualności nie od razu stały się głównym orężem Kościoła w walce z grzechem. Zanim święty Augustyn i kolejne sobory utożsamiły chrześcijaństwo z wrogością do zmysłowej radości, stosunek Kościoła do dziewictwa, celibatu czy rygorów narzucanych w kwestii współżycia seksualnego ulegał zmianie. Konflikt dotyczący dziewictwa Maryi trwał kilka wieków - ogłoszony w 1854 roku dogmat o niepokalanym poczęciu był zwieńczeniem ponadtysiącletniego sporu o to, czy matka Chrystusa mogła być grzeszna, czy też była wolna od jakiegokolwiek grzechu. W szczególności od grzechu związanego z seksem.

Uta Ranke-Heinemann.
  Autorka nie kryje swojego rozczarowania wrogością ostatnich papieży wobec seksualności. Odważnie stwierdza również, że trwająca od dwóch tysięcy awersja do kobiet w ostatnich latach osiągnęła swoje apogeum. Bez najmniejszych skrupułów wytyka wszystkie skandaliczne wypowiedzi hierarchów Kościoła, łącznie z kontrowersyjnym stwierdzeniem papieża Benedykta XVI, który w jednym z Katechizmów Kościoła Katolickiego nauczał, że "lepiej jest dopuścić do gwałtu na córkach niż do czynności homoseksualnych"

  Książka w bezlitosny sposób obnaża sposób postrzegania i traktowania seksualności w Kościele katolickim oraz w zachodnim społeczeństwie. W jaki sposób religia, która niegdyś miała być miejscem osobistego doświadczenia otwartej dla wszystkich miłości Boga, gdzie cielesność ma swe naturalne i zgodne z Jego wolą miejsce, zmieniła człowieka w istotę nieczystą i godną potępienia? Autorka dotyka wciąż kontrowersyjnych i budzących emocje kwestii, takich jak kult dziewictwa, celibat, stosunek do współżycia małżeńskiego i pozamałżeńskiego, przerywanie i zapobieganie ciąży, onanizm czy homoseksualizm.

   Najwięcej miejsca autorka poświęca historii Kościoła i jego zmieniającym się poglądom na temat seksualności. Śledzi dwa tysiąclecia walki papieży z cielesnymi grzechami swoich wiernych. W sposób niezwykle barwny opisuje, jak na przestrzeni wieków, wyglądał stosunek chrześcijańskich duchownych do takich zjawisk jak masturbacja, zdrady małżeńskie, konkubinat, homoseksualizm, czy kazirodztwo. Dowiemy się jak rozwijał się celibat księży i jakie kary groziły za jego złamanie. oraz dlaczego tak bardzo bano się krwi menstruacyjnej. "Seks - odwieczny problem kościoła" to niezwykle interesująca podróż przez konflikt pomiędzy tym, czego ludzie pragnęli, a tym, co Kościół potępiał. Ta wojna wciąż trwa i wydaje się, że trwać będzie jeszcze długo - dlatego tym bardziej warto sięgnąć po książkę Uty Ranke-Heinemann, by poznać i lepiej zrozumieć powody, dla których seks stał się dla Kościoła "wrogiem numer 1"...

   Uta Ranke-Heinemann bardzo krytycznie ocenia kierunek zmian w Kościele i wnikliwie przygląda się poczynaniom kolejnych papieży tym niewygodne pytania. Podaje również ogromną ilość, doskonale udokumentowanych źródłami, dowodów na hipokryzję przedstawicieli Kościoła, którzy potępiając homoseksualizm, pedofilię, seks przedmałżeński i antykoncepcję - sami w wielkim rozmachem oddawali się tym samych żądzom, które z taką stanowczością potępiali podczas swoich kazań...

   Uta Ranke-Heinemann (ur. 1927 roku w Essen) jest profesorem teologii i autorką książek. W latach 1947-1953 studiowała teologię na uniwersytetach w Oxfordzie, Bonn, Bazylei. Uczennica Rudolfa Bultmanna. Od 1953 roku, po przejściu na katolicyzm, studiowała teologię katolicką na uniwersytecie w Monachium. W 1969 roku jako pierwsza kobieta na świecie habilitowała się z teologii katolickiej. Wykładała później na różnych uczelniach. Jako pierwsza kobieta otrzymała w roku 1970 profesurę i katedrę teologii katolickiej na uniwersytetach w Duisburgu i Essen, gdzie wykładała Nowy Testament i Starożytną Historię Kościoła. W latach 80. i 90. podejmowała wiele krytycznych wobec Kościoła katolickiego dyskusji oraz ostro krytykowała stanowisko Kościoła wobec małżeństw księży. Za krytykę Kościoła katolickiego oraz zawężanie dziewictwa Maryi wyłącznie do pojęcia czysto teologicznego i zaprzeczanie jakoby Matka Jezusa pozostała także biologicznie dziewicą, została pozbawiona katedry. Autorka licznych publikacji i książek, m.in. "Nie i Amen".

  Książka "Seks - odwieczny problem kościoła" ukazała się w Polsce w 2003 roku pod tytułem "Eunuchy do raju. Kościół katolicki a seksualizm". Nowe wydanie, w edycji Wydawnictwa RM, rozszerzone zostało m.in. o informacje dotyczące pontyfikatu Benedykta XVI.

Uta Ranke-Heinemann
"Seks. Odwieczny problem Kościoła"
ISBN 978-83-7773-426-1
Liczba stron: 392
Wymiary: 158 x 213 mm
Okładka: Miękka

3 komentarze:

  1. Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat (1J.4:1).

    Zaprawdę powiadam Wam Najdostojniejsi Siostry i Bracia,
    - godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne obnażać prawdziwe oblicza kościelnych szamanów, oszustów, seksualnych dewiantów, społecznych pasożytów, specjalistów od interpretowania życzeń Pana Stwórcy Wszechrzeczy, znawców niepokalanych poczęć i wiecznych dziewictw, którzy na twarzach noszą od wieków faryzejską maskę pokory oraz pobożności, w ustach świętobliwie pieszczą słowa miłości, miłosierdzia i przebaczenia, ale serca zawsze mają kamienne i zimne, dusze pychą i rozpustą, zaś usta obłudą i hipokryzją wypełnione a dłonie wiecznie głodne mamony. Rzymski katolicyzm jest szkołą szalbierstwa, hipokryzji i cynizmu. Toż to ten ewangeliczny „Wielki Babilon, matka wszetecznic i obrzydliwości ziemi. Tej ziemi! Nie ma kłamstwa, na które nie byliby gotowi, gdy chodzi o zwalczanie przeciwnika; nie ma bredni, której by w swoje owieczki (i baranki) nie spodziewali się wmówić. Sprowadzają walkę do tumanienia i terroryzowania najciemniejszych w nadziei, że w ten sposób zawsze będą mieli większość.
    Czyż jego wyznawcy nie słyszą „głosu z nieba mówiącego: „Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające. Bo grzechy jego narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jego niesprawiedliwe uczynki" (Ap 18. 4).

    OdpowiedzUsuń
  2. Na tym świecie tylko księżom wolno dupczyć, innym zabraniają, maż żony nie może ale klecha cudzą zonę tak, skurwysyny, czarna mafia

    OdpowiedzUsuń